Na pewno wiedza co Cię tam może czekać – szczególnie jeśli jest to Twoja pierwsza wizyta w Sądzie. Skąd wziąć taką wiedzę? Na przykład od osób która już tam były. Poniżej moi Klienci, podpowiadają, co im konkretnie pomogło w czasie ich pierwszej wizyty w Sądzie.
Wiedza – potęgi klucz.
„Pomogło mi to, że byłam z pełnomocniczką i mogłam trzymać się blisko niej. Myślę, że bez niej nie miałabym pojęcia, gdzie czekać, gdzie usiąść już w sali sądowej, jak zwracać się do sądu. Pełnomocniczka opowiedziała mi wcześniej, jak będzie przebiegało posiedzenie, jakie mogą być jego możliwe scenariusze. To sprawiło, że czułam się pewniej na każdym etapie”. Jeśli idziesz do Sądu z pełnomocnikiem, o wielu rzeczach powie Ci właśnie pełnomocnik. W wielu rzeczach Cię również zastąpi – będzie na przykład przedstawiał w Sądzie stanowisko w Twoim imieniu czy przekonywał Sąd do Twoich racji. Zareaguje również gdy jakieś działanie na sali będzie wymagało znajomości procedury. A co jeśli nie masz pełnomocnika? Wtedy przygotuj się sam. Najlepiej porozmawiaj z kimś, kto w Sadzie już był. Powie Ci dokładnie – i co najważniejsze z własnego doświadczenia – co sprawiło mu trudność i czego się tam spodziewać. Poczytaj też, jak się w Sądzie zachować, w tym gdzie usiąść, jak się zwracać do Sądu itd. (osobiście pisałam o tym np. tu a także w tym miejscu). W Internecie możesz też znaleźć rysunki gdzie kto ma usiąść po wejściu na salę. To niby banalna kwestia ale naprawdę sprawia sporo problemów, gdy się tego nie wie i dostarcza dodatkowego, niepotrzebnego stresu. Niektóre Sądy publikują również informacje dotyczące tego jak się zachować w Sądzie. Takie przydatne informacje, znajdziesz na przykład na stronie tego łódzkiego Sądu.
Przygotuj sobie stanowisko na kartce.
„Pomogło mi, że pełnomocniczka przygotowało pismo/wniosek, w którym zawarła najważniejsze kwestie dotyczące mojej sprawy. Przeczytałam to pismo od razu po sporządzeniu, ale też kilka razy przed samym posiedzeniem sądu. Wydrukowałam je sobie i miałam ze sobą. Nie korzystałam z niego, ale miałam świadomość, że w razie czego mogę je wyjąć i pomóc sobie, gdybym miała problem ze zbudowaniem wypowiedzi (ze względu na stres)”, Spisz co chcesz powiedzieć Sądowi, jaki cel chcesz osiągnąć w sprawie, jakie wnioski dowodowe składasz, jakie jest Twoje stanowisko na to, co twierdzi i czego domaga się druga strona. Zrób to zwłaszcza w sytuacji, gdy w sprawie występujesz samodzielnie. Sąd będzie Cię o to pytał (na pewno) na początku rozprawy. Taka kartka pomoże. Będzie też szczególnie przydatna w sytuacji, gdy w Sądzie okaże się, że stres jest jednak większy, niż Ci się wydawało… Co prawda w sytuacji gdy już składasz zeznania jako strona (albo świadek), nie możesz korzystać z notatek (można to robić wyjątkowo i tylko za zgodą Sądu), ale już samo spisanie tego co jest ważne – pomoże. Jeśli w ogóle Twoja sprawa w Sądzie się już toczy i wiesz, że będzie trwała dłuższy czas to…
…spisuj na bieżąco sytuacje, które mają miejsce w „toku sprawy”.
„Ważne jest notowanie sobie wszystkiego co tylko jest istotne i może nam pomóc w późniejszych zeznaniach. Pomogło mi przeczytanie wszystkich notatek jakie miałam robione w tamtym okresie, nie tylko dotyczących mojego zachowania ale i drugiej strony, bo to sprawiło, że przypomniałam sobie o wielu incydentach, które mój mózg już wyparł. Zeznawałam po dwóch latach od wydarzeń i wszystkiego już nie pamiętałam”. Powyższe, jest szczególnie ważne w sprawach rodzinnych (rozwód, alimenty, kontakty z dziećmi itd.), gdzie zwykle dynamika spraw jest bardzo duża, a stan faktyczny potrafi się bardzo zmieniać. Co więcej sprawy sądowe (szczególnie w dużych miastach) toczą się długo a czas pomiędzy rozprawami wynosi od kilku do kilkunastu nawet miesięcy. Także bieżące spisywanie tego co się dzieje i ma znaczenie w sprawie, jest bardzo przydatne. Szczególnie, że mózg rzeczywiście potrafi wiele rzeczy „wyprzeć”. Takie zachowanie pomoże też w przygotowaniu pism(a) w toku sprawy. Nie zawsze na sali sądowej jest czas, żeby powiedzieć wszystko. W toku sprawy często są jednak składane pisma czy wnioski dowodowe. Notatki z pewnością pomogą w konkretnym przywołaniu faktów, które są w sprawie ważne.
Ważne jest również… posiadanie ze sobą dokumentów.
„Pomogło mi że miałam pedantycznie uporządkowane dokumenty, które miałam najczęściej wszystkie przy sobie, poukładane w 3 tematyczne teczki, bo były momenty że trudno było przywidzieć co jeszcze będzie potrzebne. Dobrze mieć wszystko pod ręką”. Choć bowiem do rozprawy w Sądzie zawsze się należy przygotować, nigdy nie wiadomo do końca czym może zaskoczyć na sali sądowej druga strona. Albo co jeszcze może zainteresować Sąd. Czasami z powodów taktycznych, nie składa się też wszystkich dokumentów od razu (szczególnie gdy przeciwnik nie kwestionuje pewnych faktów). Ponieważ w Sądzie ważne są dowody, dobrze mieć ze sobą na sali np. dodatkowe dokumenty, które potwierdzają nasze stanowisko (albo przeczą temu co mówi druga strona). Z doświadczenia procesowego – moi najbardziej odpowiedzialni i współpracujący Klienci, zawsze mieli ze sobą „swój” segregator/teczkę akt (przy czym zakładali je sobie sami 😊). Ważne. Ponieważ składając w Sądzie dokument, trzeba go złożyć co najmniej w dwóch egzemplarzach (tj. jeden egzemplarz dla Sądu, drugi dla przeciwnika), miej ze sobą skserowaną odpowiednią ilość dokumentów. Osobiście zawsze zachowuję też dokument które składam, także we własnych aktach – wykonuję zatem jedną dodatkową kopię „dla siebie”.
Co jeszcze może pomóc Ci w Sądzie? O tym przeczytasz w kolejnym, ostatnim już wpisie na ten temat.
Wskazuję, że przedstawiane przez mnie na blogu treści, nie są poradą prawną. Jeśli masz problem podobny do opisanego przeze mnie i potrzebna Ci konsultacja, zapraszam do kontaktu z Kancelarią.



