Im więcej „wiedzy”, tym lepiej. Poniżej znajdziesz kolejne, praktyczne informacje od moich Klientów, którzy byli w Sądzie po raz pierwszy. I wskazówki w zakresie tego co ich tam zaskoczyło.
Zaskoczyło mnie, że „Sąd nie wysyła mi automatycznie odpisu postanowienia (…)
„(…) że trzeba wiedzieć, że o to trzeba indywidulanie wystąpić, złożyć wniosek o odpis, zapłacić i dodatkowo poczekać aż przyjdzie poczta. Jak jest jakaś sprawa pilna, to są to dodatkowe dni i warto wiedzieć kiedy najwcześniej złożyć ten wniosek. I nastawić się, że to trwa, bo są te dodatkowe administracyjne etapy, które muszą się odbyć”. Rzeczywiście, Sąd nie wysyła samodzielnie orzeczenia, gdy sprawa się kończy. Nie dostaniesz zatem ani wyroku rozwodowego ani innego orzeczenia kończącego sprawę, jeśli o to nie wystąpisz. Czyli jeśli – w praktyce – nie złożysz wniosku o wydanie odpisu orzeczenia i nie opłacisz go (opłata w sprawach cywilnych wynosi 20 złotych). Wzory taki wniosków znajdziesz na stronach wielu sądów (np. tutaj). We wniosku najlepiej wskazać czy odbierzesz go pocztą czy wolisz odebrać osobiście (bywa szybciej). I czy chcesz żeby Sąd wydał Ci prawomocny odpis orzeczenia. Warto przy tym wiedzieć, że…
…na prawomocny odpis wyroku czy postanowienia trzeba poczekać… Ile? To zależy.
I to też jest zaskakujące. Gdy np. orzeczenie jest wydawane przez Sąd na posiedzeniu niejawnym, Sąd doręcza je w takiej sytuacji pocztą wszystkim uczestnikom w sprawie (żeby było wiadomo, że Sąd wydał w sprawie orzeczenie). W takiej sytuacji, Klientów dziwi najbardziej „że aby decyzja była prawomocna to muszą ją odebrać wszystkie strony razem z moim adwokatem i dopiero od momentu jak ją odbiorą wszyscy to liczy się kolejne 7 dni na uprawomocnienie. I że liczą to od ostatniej osoby którą to odbierze”. I tak (niestety) jest. Czyli przykładowo, gdy Sąd wyda orzeczenie na posiedzeniu niejawnym i wyśle je wszystkim uczestnikom, termin od którego „patrzy się” czy orzeczenie jest prawomocne, zaczyna liczyć się dopiero od dnia gdy ostatnia osoba odbierze list z poczty (co może trwać do 14 dni). W takiej sytuacji, mimo że np. postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku zostało wydane w dniu 01 stycznia 2025 roku, może być tak, że stanie się prawomocne dopiero na koniec stycznia albo i później (najpierw jest bowiem wysłanie orzeczenia przez Sąd do stron – co chwilę trwa, potem czas na odebranie przez strony i kolejny tydzień …). W takiej sytuacji np. we wskazanej sprawie spadkowej, nie można przeprowadzać kolejnych czynności, czyli np. składać oświadczenia do Urzędu Skarbowego, dopóki nie ma prawomocnego orzeczenia.
Na co ten „kolejny tydzień”?”
Jest to czas na złożenie wniosku o uzasadnienie (zgodnie z art. 328 § 1 i 2 kpc*). Dopiero bowiem jeśli żadna ze stron wniosku o uzasadnienie nie wniesie, orzeczenie staje się prawomocne. Jeśli wniosek wniesie – sprawa prawdopodobnie będzie toczyć się dalej (choć czasem strona składa wniosek o uzasadnienie ale nie skarży orzeczenia po doręczeniu uzasadnienia). W takiej sytuacji orzeczenie będzie prawomocne po znacznie dłuższym okresie – tj. albo gdy minie termin na złożenie apelacji (jest to kolejne 14 dni liczone od dnia doręczenia uzasadnienia) albo gdy sprawa zakończy się ostatecznie… A tak na marginesie, aby można było w ogóle wnieść apelację czy zażalenie, niezbędne (konieczne) jest złożenie wniosku o uzasadnienie. Jeśli taki wniosek nie został, złożony środek odwoławczy będzie nieskuteczny (odrzucony). Reasumując zatem: gdy Sąd ogłasza wyrok na rozprawie, orzeczenie staje się prawomocne – trochę szybciej – czyli gdy w ciągu tygodnia żadna ze stron nie złoży wniosku o uzasadnienie. Niestety w praktyce zajmuje to trochę więcej niż 7 dni, bo Sąd czeka/”dolicza” jeszcze kilka dni na sprawdzenie czy taki wniosek nie wpłynie do Sądu pocztą (najczęściej bowiem wnioski o uzasadnienie wysyła się pocztą). I to też bywa bardzo zaskakujące – w sprawach…
…bo niby koniec sprawy, a tak naprawdę jeszcze nie koniec…
Jeśli ktoś w Sądzie jest nie pierwszy raz, taką wiedzę już posiada. Jeśli jednak idziesz do Sądu po raz pierwszy, oprócz wiedzy, uzbrój się w cierpliwość. Tym bardziej, że jest to rada od jednej z moich… bardzo cierpliwych Klientek. Tym większym zaskoczeniem było zatem dla mnie gdy wskazała: „Wzięłabym poprawkę co do moich oczekiwań na to kiedy koniec. Musiałam się dopiero nauczyć, że jest rozprawa -> ogłoszenie wyroku/postanowienia -> uprawomocnienie wyroku/postanowienia (7 dni) -> złożenie wniosku o odpis -> czekanie na listonosza z odpisem -> i dopiero ma się papier w ręku i można dalej działać”. Powyższe ma szczególnie znaczenie w sytuacjach, gdy samo orzeczenie nie kończy działań – czyli np. w sprawach spadkowych gdzie trzeba składać w określonym terminie dokumenty w związku z podatkiem od spadku do Urzędu Skarbowego. Ale także wówczas gdy np. chcesz sprzedać nieruchomość, którą na przykład nabyłeś/aś na mocy wyroku albo zmienić nazwisko po wydaniu wyroku rozwodowego (na co jest 3 miesiące od uprawomocnienia się wyroku**).
W kolejnym wpisie, znajdziesz więcej praktycznych rad – na bazie doświadczeń moich Klientów – co im pomogło. Zachęcam do przeczytania. I skorzystania.
*Art. 328 kodeksu postępowania cywilnego: § 1. Pisemne uzasadnienie wyroku sporządza się na wniosek strony o doręczenie wyroku z uzasadnieniem zgłoszony w terminie tygodnia od dnia ogłoszenia wyroku. § 2. W przypadkach gdy wyrok doręcza się z urzędu, termin, o którym mowa w § 1, liczy się od dnia doręczenia wyroku.
** Art. 59 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: W ciągu trzech miesięcy od chwili uprawomocnienia się orzeczenia rozwodu małżonek rozwiedziony, który w skutek zawarcia małżeństwa zmienił swoje dotychczasowe nazwisko, może przez oświadczenie złożone przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego lub konsulem powrócić do nazwiska, które nosił przed zawarciem małżeństwa.
Wskazuję, że przedstawiane przez mnie na blogu treści, nie są poradą prawną. Z uwagi na zmiany przepisów prawnych jak i orzecznictwa, ich aktualność może ulegać zmianie. Jeśli masz problem podobny do opisanego przeze mnie i potrzebna Ci konsultacja, zapraszam do kontaktu z Kancelarią.



