Nie zawsze. Żeby „intercyza” naprawdę chroniła, osoba trzecia musi wiedzieć o zawarciu takiej umowy przez małżonków. Jeśli nie wie, ustanowienie rozdzielności majątkowej, nie ochroni majątku wspólnego.
Co więcej, taka wiedza musi zostać uzyskana odpowiednio wcześniej.
Osoba trzecia musi wiedzieć o zawarciu takiej umowy przed np. udzieleniem pożyczki czy przed inną czynnością, na mocy której powstała jej wierzytelność. Dlaczego? Przepis art. 471 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który mówi o takim obowiązku, ma za zadanie ochronę osób trzecich. Dzięki umowie o rozdzielność, każdy z małżonków odpowiada bowiem wyłącznie własnym majątkiem (osobistym) za zaciągnięte zobowiązanie. Wierzyciel nie może w takiej sytuacji zaspokoić się z majątku wspólnego. Jeśli zatem małżonek, który zaciągnął zobowiązanie, w majątku osobistym w istocie nic nie ma, ciężko może być w ogóle odzyskać dług. Wierzyciel – osoba trzecia powinna zatem wiedzieć o intercyzie, decydując się na zawarcie umowy. Niewykluczone bowiem że mając taką wiedzę, w ogóle nie zawarłaby umowy**.
Moment poinformowania jest naprawdę bardzo ważny.
Dla ustalenia czy wierzyciel (osoba trzecia) wiedział o umowie, decydująca jest chwila powzięcia przez wierzyciela wiadomości o zawarciu i rodzaju umowy, a nie sam fakt zawarcia umowy przed powstaniem wierzytelności (tak na przykład Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 02 lipca 2009 roku sygn. akt V CSK 471/08). Co to znaczy po polsku? Że nawet jeśli zawarłeś/aś umowę z osobą trzecią, już po dniu, gdy ustanowiona została w Twoim małżeństwie rozdzielność majątkowa, intercyza nie ochroni Waszego majątku, jeśli wierzyciel/osoba trzecia nie wiedział o tej intercyzie. Czyli innymi słowy: Twój kontrahent musi najpóźniej w chwili gdy zaciągasz zobowiązanie czy podpisujesz umowę, wiedzieć o istnieniu ustroju rozdzielności majątkowej w Twoim małżeństwie.
Jak wygląda takie „poinformowanie”?
W przypadku umów dotyczących nieruchomości jest to bardzo proste. Ponieważ umowy takie zawierane są w formie aktów notarialnych, w akcie notarialnym wskazane jest wprost jaki ustrój łączy małżonków. Fakt zawarcia i istnienia „intercyzy” (czyli umowy wyłączającej wspólność ustawową małżeńską), jest przywoływany w akcie notarialnym. I to jest skuteczne poinformowanie. A jak wygląda to w innych przypadkach? Wiedzę o intercyzie można uzyskać z każdego źródła np. z ksiąg wieczystych. Co ważne jak się uznaje (powołując na jawność ksiąg wieczystych) osoby trzecie nie mogą zasłaniać się nieznajomością wpisów w księdze wieczystej. Zwłaszcza gdy wynika z nich, że np. nieruchomość należy do majątku osobistego jednego z nich, co może być następstwem zawartej przez małżonków umowy majątkowej. Ponieważ jednak – w przypadku „problemów” – udowodnienie, że osoba trzecia wiedziała o istnieniu rozdzielności, spoczywa na małżonkach, to w Twoim interesie jest tak naprawdę, zadbanie o taki dowód.
Jak to najlepiej zrobić?
Jeśli zawierasz umowę pisemną, najlepiej w jej treści zawrzyj po prostu informację o zawarciu przez Ciebie z małżonkiem umowy ustanawiającej ustrój rozdzielności majątkowej (ze wskazaniem np. od kiedy taka umowa obowiązuje). Jeśli zawierasz tylko umowę ustną, takim dowodem, że osoba trzecia wie o istnieniu rozdzielności w Twoim małżeństwie, może być np. mail z taką informacją. Co ważne – wysłany zanim umowa zostanie zawarta. To bardzo ważne, bowiem Sądy do kwestii prawidłowego poinformowania osoby trzeciej podchodzą dość restrykcyjnie. Jak wskazał na przykład Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 03 lipca 2015 roku sygn. akt I ACa 252/15: „wnioskowanie, że skoro pierwotny wierzyciel (…) został niezwłocznie poinformowany o istniejącej rozdzielności majątkowej między małżonkami, to wiedzę taką, jako jej następca prawny, winna posiadać także pozwana jest zbyt daleko idące i nie do zaakceptowania. Okoliczność posiadania przez wierzyciela wiedzy w przedmiocie umowy wyłączającej wspólność majątkową nie może być wszakże dorozumiana. To małżonka dłużnika winna ją wykazać, czego nie uczyniła w niniejszym postępowaniu”.
Przed jakimi zobowiązaniami chroni umowa majątkowa małżeńska?
Jeśli poinformowanie zostało dokonane (prawidłowo), intercyza będzie chroniła. Ważne żeby pamiętać że „funkcja ochronna” ma zastosowanie do wierzytelności (i wierzycieli), które powstały po zawarciu intercyzy. Umowa wyłączająca wspólność małżeńską, nie ochroni majątku wspólnego od egzekucji długów, które powstały przed jej zawarciem. W takiej sytuacji nawet poinformowanie wierzyciela o jej istnieniu, nie ma żadnego znaczenia. Jak wskazuje orzecznictwo Sądu Najwyższego „umowne wyłączenie wspólności ustawowej już po powstaniu wierzytelności i nawet niezwłoczne zawiadomienie o tym wierzyciela jest pozbawione względem niego skutków prawnych, przewidzianych w tym przepisie”.
A co gdy wierzyciel nie wiedział jednak o zawarciu „intercyzy” przed podpisaniem umowy?
Wtedy – pomimo iż ustrój rozdzielności majątkowej między małżonkami istnieje – to wobec tej konkretnej osoby nie można powoływać się na skutki prawne takiej umowy. Czyli w praktyce – ta osoba trzecia (wierzyciel), może żądać ściągnięcia długu także z majątku wspólnego. I nie bardzo można się w takiej sytuacji skutecznie obronić. Dlatego tak ważne jest – nie tylko zawarcie umowy ustanawiającej ustrój rozdzielności majątkowej – ale skuteczne (po)informowanie o niej osób trzecich, z którymi podpisujesz umowy.
* Zgodnie z art. 471 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: małżonek może powoływać się względem innych osób na umowę majątkową małżeńską, gdy jej zawarcie oraz rodzaj były tym osobom wiadome.
** W wyroku z dnia 28 kwietnia 2004 roku sygn. akt III CK 469/02 Sąd Najwyższy wskazał, że zasada wynikająca z art. 471 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego „jest konsekwencją tego, że ustawodawca nie przyjął stosowanego w innych państwach systemu rejestracji małżeńskich umów majątkowych lub odnotowywania ich w treści aktu małżeństwa, w którym wierzyciel może zapoznać się z treścią umowy przez podjęciem decyzji o zawarciu kontraktu z osobą pozostającą w związku małżeńskim”.
Wskazuję, że przedstawiane przez mnie na blogu treści, nie są poradą prawną. Z uwagi na zmiany przepisów prawnych jak i orzecznictwa, ich aktualność może ulegać zmianie. Jeśli masz problem podobny do opisanego przeze mnie i potrzebna Ci konsultacja, zapraszam do kontaktu z Kancelarią.




